Tagi wpisów ‘Catering’

Barista zwiększy obroty w cateringu?

Kim jest barista? Czym różni się od tradycyjnego barmana? Po co zatrudniać jeszcze jedną osobę za barem?

To tylko nieliczne z pytań, jakie zadają sobie restauratorzy. Okazuje się że stworzenie jeszcze jednego etatu dla baristy, jest nie tylko modne ale znacznie podnosi prestiż kawiarni. Goście nawet podczas przerw kawowych z gwarantowanym cateringiem domagają się nie tylko zwykłej kawy ale i obsługi baristy. Dzieje się tak dlatego że kawa wychodząca z pod ręki specjalisty jej parzenia cechuje się większym aromatem i smakiem.

  Praca w tym zawodzie wiąże się z rozległą wiedzą o gatunkach uprawnych kawy, oraz ich rodzajów, szczepach i klasyfikacji. Sztuką baristy jest umiejętne dozowanie składników, znajomość różnych sposobów parzenia kawy, oraz dekoracje filiżanek z kawą. Przy pomocy odpowiednich temperatur i ciśnienia w ekspresie kawowym, potrafi dostosować on smak kawy, do nastroju i oczekiwań gości. Popularność tego zawodu podczas imprez cateringowych, należy tłumaczyć niebanalnym wyglądem przyrządzonych kaw. Dzięki rozpowszechnieniu się tej profesji zwyczajna kawa, urosła do rangi dzieła sztuki. Do codzienności przeszły wśród baristów zachwyty nad ich pracą. Dopracowane produkty mają wiele warstw, kawy, mleka i likierów.  Przenikające się kolory i smaki, którym w dodatku towarzyszy aromat świeżo mielonej kawy, każdemu poprawi humor.

Lecz praca na tym stanowisku wiąże się też z serią obowiązków. To zadaniem baristy jest dbanie o sprzęt, który mu służy, selekcja produktów i ich magazynowanie. Początkowo zawód ten był związany jedynie z drogimi kawiarniami, dopiero tak naprawdę od niedawna rozpowszechnił się na hotele, restauracje, bary, firmy cateringowe, a nawet puby. Bez cienia zwątpienia można powiedzieć że zatrudnienie dobrego baristy jest bardzo dobrym rozważaniem. Należy jednak dokładnie przeanalizować ceny takiej artystycznej kawy. Nie powinna ona być zbyt wygórowana, lecz musi być na tyle wyższa aby nakład finansowy na nowy etat został co najmniej zwrócony.

Sushi – idealna potrawa cateringowa

Sushi jest najbardziej znaną i popularną potrawą kuchni Japońskiej. Czy sprawdzi się w naszym kraju jako danie na dowóz?

Każde sushi składa się z specjalnego ryżu, zaprawianego podczas procesu studzenia octem ryżowym oraz dodatków. Z tak przygotowanym ryżem podaje się różne składniki, ale zwykle są one surowe. Mogą to być: kawałki filetów ryby, owoce morza, grzyby mun, omlety jajeczne, oraz warzywa japońskie, w towarzystwie wodorostów. W kraju kwitnącej wiśni, sushi je się pałeczkami. Sztuka ta jest łatwa do opanowania, jednak wymaga wprawy. Natomiast jeśli nie leży nam sztuka władania pałeczkami, zawsze można sobie pomóc rękami. Do konsumpcji sushi musi być podany sos sojowy, zielone wasabi (japoński chrzan), oraz marynowany imbir. Jak widać zabierając się za catering i dystrybuowanie przysmakami japońskimi, wymagana jest duża liczba jednorazowych pojemników. Co wpływa na koszt całego dania.

  Japończycy do sushi piją zieloną herbatę lub sake. W Polsce ta praktyka nie jest często kultywowana. Ta Japońska potrawa jest łatwa do transportu. Do jej przewożenia wystarczą torby termiczne. Może ono być samodzielnym daniem, lub też przejąć rolę zakąski przed większym obiadem. Moda na lokale podające sushi tzw” suszarnie” przyszła do nas z zachodu, pierwsze bary tego typu zostały otwarte około 6 – 7 lat temu. Sushi  jest postrzegane jako bardzo wykwintne danie.  Stąd duże zainteresowanie tym produktem firm cateringowych. Oczywiste jest że sprzedaję się to, na co obecnie jest moda.

Kulki ryżowe wydają się być tanie w produkcji. Czy jest tak rzeczywiście?

Ryż do sushi jest znacznie droższy i ma inny smak. Jest lekko słodki, a po ugotowaniu ma kleistą konsystencję. Następny składnik czyli owoce morza i ryby są niestety kosztowne. Często do sushi używa się krewetek, łososia, halibuta. Inaczej sytuacja przedstawia się z warzywami, ku uciesze cateringu, są one najtańszymi składnikami. Suma summarum sushi jest tanim produktem kulinarnym, drogie dodatki stanowią niewielki procent jego składu. Trwająca moda na sushi bary i catering potraw Japońskich, przy odpowiednim standardzie, powinna przyciągnąć wielu klientów.

W cateringu przetrwają tylko najlepsi

Społeczeństwo Polskie coraz bardziej zaczyna zaciskać pasa, widać to przede wszystkim po przez zostawianie coraz mniej pieniędzy w restauracjach.
Jednak, że powołują się na dane jakie przedstawia Rzeczpospolita, wzrost wydatków polskich konsumentów w restauracjach wynosi od 3 do 4% w roku 2009 i 2010. Ze względu na niezamknięcie jeszcze roku rozliczeniowego 2011, ciągle pozostaje on zagadką. Należy zauważyć że na rynku gastronomicznym znajduje się spora grupa konsumentów, zmuszona przez sposób prowadzonych przez siebie stylu życia, jest niejako zmuszona do stołowania się poza miejscem swojego zamieszkania. Ma to miejsce przede wszystkim podczas obiadów lub kolacji biznesowych – liczba ich nagle nie spadnie.

Jak często jadasz w restauracjach?

Właściciele restauracji muszą jednak liczyć się z tym, że większość spotkań biznesowych będzie odbywać się w tych lokalach które potrafią zaoferować swoim klientom nietuzinkowość oraz wysoki standard. Mówiąc po krótce przetrwają tylko najlepsi. Doskonale widać że na rynku dóbr luksusowych kryzysu raczej nie widać, a wiele towarów uchodzących za ekstrawaganckie notuje wysokie zyski.

Wykres gastronomia

Jeśli przyjrzeć się uważnie analizom rynku gastronomicznego, kluczowe wydaje się dla restauratorów wypracowanie rozpoznawalności marki, oraz również wybór dogodnego położenia. Znaleźć można tu swoją szansę po przez ekspansję centrów handlowych. Kryzys ma też bardzo dobry czynnik towarzyszący pracy w gastronomi, a mianowicie przepływ pracowników. Restauratorzy nie będą narzekać na uciekający personel. Dochodzi do tego jeszcze fakt że, powroty pracowników z zagranicy sprawią, że znacznie zmniejszy się rotacja personelu w lokalach gastronomicznych. Następną korzyścią jest łatwość znalezienia wykwalifikowanych pracowników, szukających ciekawej pracy po pobycie na emigracji. Zatrudniając osoby, przebywające wiele lat zagranicą trzeba liczyć się z tym że życzą one sobie dużo więcej za swoją pracę, jednak aby przetrwać czas kryzysu należy zaoferować swoim gościom coś ciekawego. Zwykle pracownicy po powrocie z emigracji do kraju w zamian za przyzwoite wynagrodzenie są dużo bardziej wydajni i potrafią pociągnąć za sobą cały zespół.
Wielu ekspertów oraz analityków pokłada wielkie nadzieje na ożywienie rynku usług gastronomicznych w organizacji w Polsce „Euro 2012” z tej okazji rozwinąć powinna nie tylko hotelarstwo czy turystyka ale także możemy przeżyć prawdziwy boom gastronomiczny. Głównie chodzi tu o miasta, w których znajdują się obiekty piłkarskie wykorzystywane podczas ceremonii mistrzostw Europy 2012, oraz lokale położone przy trasach dojazdowych. Nie należy też lekceważyć pozycji Krakowa miasta które stanie się nieoficjalnym zapleczem wielu kadr narodowych, i to właśnie tam skupi się cała nieoficjalna część mistrzostw. Szansę dla siebie na pewno widzą tu restauracje, które są w stanie przyjąć zagranicznych turystów czy firmy cateringowe . Kończący się wydaje się że upłynął pod znakiem ciągłego uruchamiania nowych konceptów, sposobów radzenia sobie z kryzysem oraz radzenia sobie z trudnościami, jakie dotknęły branżę w związku ze spowolnieniem gospodarczym odnotowanym w Polsce. Problemy w większości dotknęły mniejsze restauracje, nierozreklamowane fast foody, czy lokale przesadnie drogie, których cena nie jest adekwatna do poziomu usług. Natomiast te lokale gastronomiczne działające pod znaną i rozpoznawalną marką są w lepszej sytuacji, gdyż oprócz korzyści jakie niesie ze sobą przynależność do sieci mogą liczyć na duże wsparcie od strony centrali. Jeszcze jedną korzyścią o której zdaje się mało kto mówi jest fakt pozbycie się znacznej części konkurencji na rynku. Stąd można twierdzić że skłonność restauratorów do zrzeszania się w ramach wspólnej sieci, stanowi niejako potwierdzenie przydatności tego typu zastosowań przede wszystkim w czasach ciężkich dla całej gospodarki.

Powrót do góry