Społeczeństwo Polskie coraz bardziej zaczyna zaciskać pasa, widać to przede wszystkim po przez zostawianie coraz mniej pieniędzy w restauracjach.
Jednak, że powołują się na dane jakie przedstawia Rzeczpospolita, wzrost wydatków polskich konsumentów w restauracjach wynosi od 3 do 4% w roku 2009 i 2010. Ze względu na niezamknięcie jeszcze roku rozliczeniowego 2011, ciągle pozostaje on zagadką. Należy zauważyć że na rynku gastronomicznym znajduje się spora grupa konsumentów, zmuszona przez sposób prowadzonych przez siebie stylu życia, jest niejako zmuszona do stołowania się poza miejscem swojego zamieszkania. Ma to miejsce przede wszystkim podczas obiadów lub kolacji biznesowych – liczba ich nagle nie spadnie.

Jak często jadasz w restauracjach?

Właściciele restauracji muszą jednak liczyć się z tym, że większość spotkań biznesowych będzie odbywać się w tych lokalach które potrafią zaoferować swoim klientom nietuzinkowość oraz wysoki standard. Mówiąc po krótce przetrwają tylko najlepsi. Doskonale widać że na rynku dóbr luksusowych kryzysu raczej nie widać, a wiele towarów uchodzących za ekstrawaganckie notuje wysokie zyski.

Wykres gastronomia

Jeśli przyjrzeć się uważnie analizom rynku gastronomicznego, kluczowe wydaje się dla restauratorów wypracowanie rozpoznawalności marki, oraz również wybór dogodnego położenia. Znaleźć można tu swoją szansę po przez ekspansję centrów handlowych. Kryzys ma też bardzo dobry czynnik towarzyszący pracy w gastronomi, a mianowicie przepływ pracowników. Restauratorzy nie będą narzekać na uciekający personel. Dochodzi do tego jeszcze fakt że, powroty pracowników z zagranicy sprawią, że znacznie zmniejszy się rotacja personelu w lokalach gastronomicznych. Następną korzyścią jest łatwość znalezienia wykwalifikowanych pracowników, szukających ciekawej pracy po pobycie na emigracji. Zatrudniając osoby, przebywające wiele lat zagranicą trzeba liczyć się z tym że życzą one sobie dużo więcej za swoją pracę, jednak aby przetrwać czas kryzysu należy zaoferować swoim gościom coś ciekawego. Zwykle pracownicy po powrocie z emigracji do kraju w zamian za przyzwoite wynagrodzenie są dużo bardziej wydajni i potrafią pociągnąć za sobą cały zespół.
Wielu ekspertów oraz analityków pokłada wielkie nadzieje na ożywienie rynku usług gastronomicznych w organizacji w Polsce „Euro 2012” z tej okazji rozwinąć powinna nie tylko hotelarstwo czy turystyka ale także możemy przeżyć prawdziwy boom gastronomiczny. Głównie chodzi tu o miasta, w których znajdują się obiekty piłkarskie wykorzystywane podczas ceremonii mistrzostw Europy 2012, oraz lokale położone przy trasach dojazdowych. Nie należy też lekceważyć pozycji Krakowa miasta które stanie się nieoficjalnym zapleczem wielu kadr narodowych, i to właśnie tam skupi się cała nieoficjalna część mistrzostw. Szansę dla siebie na pewno widzą tu restauracje, które są w stanie przyjąć zagranicznych turystów czy firmy cateringowe . Kończący się wydaje się że upłynął pod znakiem ciągłego uruchamiania nowych konceptów, sposobów radzenia sobie z kryzysem oraz radzenia sobie z trudnościami, jakie dotknęły branżę w związku ze spowolnieniem gospodarczym odnotowanym w Polsce. Problemy w większości dotknęły mniejsze restauracje, nierozreklamowane fast foody, czy lokale przesadnie drogie, których cena nie jest adekwatna do poziomu usług. Natomiast te lokale gastronomiczne działające pod znaną i rozpoznawalną marką są w lepszej sytuacji, gdyż oprócz korzyści jakie niesie ze sobą przynależność do sieci mogą liczyć na duże wsparcie od strony centrali. Jeszcze jedną korzyścią o której zdaje się mało kto mówi jest fakt pozbycie się znacznej części konkurencji na rynku. Stąd można twierdzić że skłonność restauratorów do zrzeszania się w ramach wspólnej sieci, stanowi niejako potwierdzenie przydatności tego typu zastosowań przede wszystkim w czasach ciężkich dla całej gospodarki.